I do tej interpretacji podajemy podkłady MIDI i audio/mp3 - BALLADY I ROMANSE. Polecamy! BALLADY I ROMANSE - Gołda Tencer Tonacja g-moll 'Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha To dzień biały, to miasteczko'. Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha, po gruzach biega naga, ruda Ryfka, trzynastoletnie dziecko. Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha. To dzień biały- to miasteczko Ona nie słucha, bo jest głucha. Stoi na rynku w Jarocinie, a tam można ogłuchnąć-Jarocin z tego słynie. Zbrodnia to niesłychana: Pani zabiła Pana! Znamy to, dobrze znamy, bo 997 co miesiąc oglądamy. Między nami nic nie było Hm, szkoda, że taką okazję nie ma pewności. „Słuchaj, dzieweczko!”4 nie ma w sobie niczego z miłego zawiąza-nia znajomości ani też nie przypomina innych „romantycznych”, sentymentalnych dialogów, znanych choćby z pieśni Karpińskigo, jest to ostre, zwięzłe, nieczekające na sprzeciw wydanie polecenia komuś, kto raczej nie należy do kręgu bliskich i "Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha To dzień biały, to miasteczko" Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha, po gruzach biega naga, ruda Ryfka, trzynastoletnie dziecko. Broniewski zastosował wiele środków poetyckiego wyrazu. W balladzie mamy na przykład: . Untitled a guest Nov 7th, 2017 116 Never Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features! Słuchaj dzieweczko! — Ona nie słucha. — To dzień biały! to miasteczko! Przy tobie nie ma żywego ducha, Co tam wkoło siebie chwytasz? Kogo wołasz, z kim się witasz? — Ona nie słucha. — To jak martwa opoka Nie zwróci w stronę oka, To strzela wkoło oczyma, To się łzami zaleje, Coś niby chwyta, coś niby trzyma, Rozpłacze się i zaśmieje. — „Tyżeś to w nocy? to ty Jasieńku! Ach! i po śmierci kocha! Tutaj, tutaj, pomaleńku, Czasem usłyszy macocha!… Niech sobie słyszy… już nie ma ciebie, Już po twoim pogrzebie! Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!… Czego się boję mego Jasieńka? Ach, to on! lica twoje, oczki twoje! Twoja biała sukienka! I sam ty biały jak chusta, Zimny… jakie zimne dłonie! Tutaj połóż, tu na łonie, Przyciśnij mnie, do ust usta!… Ach, jak tam zimno musi być w grobie! Umarłeś, tak, dwa lata! Weź mię, ja umrę przy tobie, Nie lubię świata. Źle mnie w złych ludzi tłumie: Płaczę, a oni szydzą; Mówię, nikt nie rozumie: Widzę, oni nie widzą! Śród dnia przyjdź kiedy… To może we śnie? Nie, nie… trzymam ciebie w ręku, Gdzie znikasz, gdzie mój Jasieńku? Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie! Mój Boże! kur się odzywa, Zorza błyska w okienku. Gdzie znikłeś! ach! stój Jasieńku! Ja nieszczęśliwa!” — Tak się dziewczyna z kochankiem pieści, Bieży za nim, krzyczy, pada; Na ten upadek, na krzyk boleści, Skupia się ludzi gromada. „Mówcie pacierze! — krzyczy prostota — Tu jego dusza być musi. Jasio być musi przy swej Karusi, On ją kochał za żywota!” I ja to słyszę, i ja tak wierzę, Płaczę i mówię pacierze. — „Słuchaj dzieweczko!” — krzyknie śród zgiełku Starzec, i na lud zawoła: „Ufajcie memu oku i szkiełku, Nic tu nie widzę dokoła. — Duchy karczemnej tworem gawiedzi, W głupstwa wywarzone kuźni; Dziewczyna duby smalone bredzi, A gmin rozumowi bluźni”. „Dziewczyna czuje, — odpowiadam skromnie — A gawiedź wierzy głęboko: Czucie i wiara silniej mówi do mnie, Niż mędrca szkiełko i oko. Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu, Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce; Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu! Miej serce i patrzaj w serce!” RAW Paste Data Copied

słuchaj dzieweczko ona nie słucha broniewski